My kind of love by Kilian


Ponad dwa miesiące temu w polskich perfumeriach sieciowych zadebiutowała seria „My kind of love” marki by Kilian. Składa się ona z pieciu wód perfumowanych, choć piąta - Madly in love - jest dostępna póki co na rynku francuskim. Premierę poprzedziła kampania reklamowa, która bardzo mocno podkręciła zainteresowanie premierą Kiliana. Kampania świetna, nazwy przyciągające uwagę, a jak to się ma do samych kompozycji?


A, no właśnie. Marka by Kilian ma świetne wyczucie, jeśli chodzi o nazewnictwo perfum. Jednak ta seria osiągnęła poziom mistrzostwa, jeśli chodzi o sugestywność i zapamiętywalność nazw. Znajdziemy tu między innymi Adults (Let settle this argument like Adults in the bedroom, naked) czy Boys (Bad boys are no good but good boys are no fun). Kampania telewizyjna idzie w parze z nazwami i uwodzi przede wszystkim zmysłowością i seksualnością. Zresztą sami zobaczcie: KLIK-->Youtube

A jak jest naprawdę? Kolekcja „My kind of love” została stworzona z myślą o nastolatkach, dla których „dorosłe” i dużo droższe zapachy marki są często nieosiągalne. Wbrew mocnej kampanii to rzeczywiście zapachy dla młodzieży - bardzo przyjazne, komfortowe i zupełnie pozbawione erotycznych skojarzeń. Teoretycznie uniseksy - zapachy dla obojga płci, ale bardzo mocno zorientowane na płeć... bo jakoś nie wyobrażam sobie mężczyzny pachnącego, np. Princess. Chyba, że jest wyjątkowo odważny;)

„My kind of love” to linia nieskomplikowanych, przyjemnych zapachów na co dzień. Dobrze zrobionych, które jednak na miano arcydzieł sobie nie zasłużą, ani nie przyjadą do kanonu klasyki marki. Ot, takie codzienne, miłe zapachy bez ambicji czarowania klientów o ponadprzeciętnym guście i wyrafinowanych nosach.

Spośród czterech dostępnych w Polsce ja dla siebie wybrałam Adults. Nieprzypadkowo. Niemal wszystko, co zawiera w sobie szeroko rozumianą figę (owoc, liść figowca itp.) mnie kupuje. W Adults jest to cudowne mleko figowe, które wzbogacone o wanilię jest puszyste, jak kaszmirowy sweter, a doprawione odrobiną cedru z cytrusami nieprzesłodzone i przestrzenne.

Wielkie „wow” reklamowe, poetyka seksu z „bad girl” i „bad boy’em” w rolach głównych... a wyszło jak zawsze. Nic ponadprzeciętnego, o czym przekonaliśmy się już nie raz w przypadku kilku marek i premier (np. Mon Guerlain), ale co z tego... Rynek zyskał kilka fajnych zapachów dziennych, które nie kontynuują trendu na słodkości i noszą się doskonale. Jedynym rozczarowaniem może być tylko fakt, że sygnuje je marka, którą zdecydowanie stać na więcej. Na spełnienie tej obietnicy, którą dawały reklamy.

Specyfikacja:

Kilian, Let settle this argument like Adults in the bedroom, naked
woda perfumowana
Premiera: 2018
Nuty głowy: bergamotka, cytryna
Nuty serca: mleko figowe, nuty zielone i hedione
Nuty bazy: cedr, wanilia, irys, drzewo sandałowe, drzewo bursztynowe i fiołek
Trwałość: 3/6
Projekcja: 2/6