Haul zakupowy - jesień 2018


Ostatnio mało kupuję. O wiele więcej sprzedaję. Pasja poszła w redukcję i ograniczenie ze „zbiorów” do „kameralnej” kolekcji (piszę w cudzysłowiu, bo dla niektórych moja kameralna kolekcja to i tak dużo). Za zarobione na wyprzedażach perfum pieniądze kupiłam kilka nowości na jesień i z większości z nich jestem bardzo zadowolona. Oto i one.


Serge Lutens, Daim Blond


Rok temu zakupiłam dla przyjaciółki odlewkę na forum perfumowym, bo bardzo chciała go poznać. Sama też przetestowałam i od tego czasu za mną chodził. Zapach arcyciekawy, o mocno aptecznym otwarciu i pięknym zamszowym rozwinięciu. Nie wiem jednak czy ze mną zostanie, bo jest na mnie kompletnie nietrwały...

Chanel, Coco Mademoiselle edp Intense


Zdecydowanie to mój najlepszy zakup ostatnich miesięcy. Ten flanker to wersja Mademoiselle idealna na jesień. Słodsza i z wyraźniejszą paczulą. Zdecydowanie najlepszy flanker Chanel i najlepsza premiera tego domu mody od lat. Jestem nimi zachwycona i na pewno doczekają się recenzji na blogu.

Hermes, L’Ambre des Merveilles


Na wishliście był od dawna. Moja ulubiona edycja wszystkich „wód cudów” Hermesa. Ciepła, jesienna, ale nie tracąca nic ze swojej nietuzinkowości, jaką legitymuje się cała Hermesowa rodzina. Piękna żywica bursztynowa, wanilia i laudanum i choć uniseksowa to jednak jak dla mnie wybitnie kobieca.

Serge Lutens, Five o’clock au Gingembre


Wędzona czarna herbata z imbirem. Zapach - dla mnie - przecudnej urody i świetnej jakości. Niestety nie każdy podziela mój zachwyt, bo usłyszałam już, że pachnę, jak „krople żołądkowe” albo „starszy pan”. Komentarze bez słów w postaci obrzydzenia na twarzy Lutens już również zgarnął;)


Dior, Dolce Vita


Przez lata stracił na urodzie i parametrach użytkowych, ale to nadal zapach, który lubię i z przyjemnością noszę. Więcej napisałam o nim ostatnio tu: —>klik.

Zakupy ostatnich miesięcy uważam za naprawdę udane. Wszystkie z tych zapachów są piękne i unikatowe. Do tego wszystkie inne - na różne okazje i pory dnia. Słowem na jesień mam już wszystko, czego było mi potrzeba.


A Wy, kupiliście coś pachnącego na jesień?