Przejdź do głównej zawartości

3 świetne zapachy Chanel na wiosnę

Dom mody Chanel mnie nie kupuje. W odwiecznej walce dwóch gigantów branży perfumeryjnej (o modowej nie wspominając) - Dior i Chanel - sercem i nosem jestem z Diorem! Właściwie nie ma w ofercie Diora zapachów, których bym nie lubiła lub choćby nie ceniła. U Chanel jest odwrotnie - mało co z ich oferty do mnie przemawia na tyle, bym chciała to nosić.


Nie jestem dziewczyną Chanel i nigdy nie będę. Nie jestem poprawna i ubrana w ramy klasyki. Rozwiane włosy i krzywo namalowane eylinerem kreski na powiekach wykluczają mnie z kręgu klienteli Chanel. Za dużo tam dopracowania i dbałości o zachowanie „prawidłowej konstrukcji”, żebym to była ja. Niemniej kilka zapachów tego domu mody lubię, ba, nawet weszłam w posiadanie dziwnymi zbiegami okoliczności. Oto moje trzy typy zapachów Chanel na wiosnę. Taką naprawdę ze słonecznym powerem!

Chanel no. 5 Elixir Sensuel

Bardzo mało znana wersja „piątki”. Już nieprodukowana, ale gdzieniegdzie można ją jeszcze kupić. Mam koncentrację perfumowanego fluidu do ciała w olejku i to w zupełności wystarczy na upalną wiosnę, bo utrzymuje się całkiem przyzwoicie (nawet nie wiem czy ta edycja była dostępna jako edp lub edt).

Sam zapach bardzo przypomina Chanel no. 5 Eau Premiere, czyli uwspółcześnioną wersję klasyka, która nie straszna nawet najmłodszemu pokoleniu. Jest odrobina cieplej ambry, charakterystyczne dla „piątki” ylang ylang i świeże, lekkie aldehydy, a wszystko to podane z odrobiną białych kwiatów, żeby dodać zapachowi wiosennego powiewu. Poezja w butelce...

Chanel no. 19 Poudre

Klasyczna „dziewiętnastka”, gdy źle się ułoży na skórze - a zdarza jej się to dość często - pachnie, jak zużyta gąbka do wycierania szkolnej tablicy. Serio, takie mam skojarzenia;)... Choć wiem, że to zasługa kapryśnego galbanum w składzie. Ta charakterystyczna woń nie jest obca też uwspółcześnionej wersji Poudre z 2011 roku, ale na szczęście zdarza jej się to tylko w chłodnych miesiącach roku. Gdy temperatura sięga 20+ stopni, no. 19 Poudre pachnie zawsze dobrze. Klasycznie, zielono-drzewnie, ale z pięknym akcentem pudrowego irysa i odrobiną szyku „białej koszuli”, który ma wpisany w DNA.

Jedyny minus no. 19 Poudre to niestety kiepskie parametry, ale w upały - przynajmniej mi - nie w głowie mocne perfumy, a właśnie takie „odświeżające mgiełki”.

Chanel, Coco Mademoiselle edt

Mademoiselle nikomu nie trzeba przedstawiać. To jeden z hitów sprzedaży ostatniej dekady, którym pachniała połowa ulicy jeszcze 7-8 lat temu. Z dostępnych wersji Mademoiselle najbardziej lubię koncentrację edt. Ma wszystko to, co w klasyku najlepsze, a dodatkowo wyposażono ją w świetlistość i lekkość typową dla wiosny czy lata. Ma też świetną trwałość i projekcję, i mimo, że mam wersję poreformulacyjną z 2015 roku, nie czuję, by odjęto jej choćby gram z dobrych parametrów (co zrobiono niestety z wersją eau de parfum).

To moje top 3 zapachów Chanel na bardzo ciepłą wiosnę lub nawet upalne lato. Wśród nich najbardziej klasyczną duszę ma no. 19 Poudre - czuć, że to stara szkoła sztuki perfumeryjnej. Wszystkie trzy nadają się zarówno do pracy, jak i na wieczory w nadmorskich kafejkach... Żadnego z nich nie widzę jednak na szalonych imprezach do białego rana. W końcu to Chanel. „Pod biały kołnierzyk” i z wypisaną w DNA klasą.

...I niech ta piękna pogoda dla Chanelek trwa i trwa, czego Wam i sobie życzę;)








Popularne posty z tego bloga

Radosna i szykowna wiosna w butelce

Są zapachy dziewczęce i jest Miss Dior Blooming Bouquet. Urok i lekkość podane w szykownej formie, która na głowę bije wszelkie niezobowiązujące, dzienne zapachy skierowane do młodych kobiet. Jest w niej jakiś urok i magia, które odejmują centymetry z bioder i lata z metryki. Z nią nie sposób nie czuć się dobrze. To po prostu jeden z najradośniejszych, a zarazem najszykowniejszych zapachów, jakie znam.Kiedy Francois Demachy bierze się za tworzenie nowego zapachu z góry wiadomo jaki będzie efekt. Ultrakobiecy. To jeden z tych „nosów”, które zawsze stawiają kobietę na piedestale, a zapachy przez niego tworzone są idealnym dopełnieniem jej wizerunku. Nie ważne czy ma lat 15 czy 40, gustuje w słodkościach, kompozycjach kwiatowych czy orientalnych. Ma być 100% kobiecości w kobiecości i w jego wykonaniu zawsze jest.

Nie inaczej jest z Miss Dior Blooming Bouquet. To zapach typowo dzienny, na każdą okazję, a do tego uroczy i kobiecy. W otwarciu króluje piwonia, która razem ze świeżą różą i o…

Zmieniono La Vie Est Belle! O nowej i starej wersji zapachu

La Vie Est Belle. Zapach-tortura dla sporej części społeczeństwa, która była zmuszona z nim podróżować środkami zbiorowej komunikacji i siedzieć w niewielkich pokojach. To taka lalka Chucky, która choć pachnie niewinnie, stała się bohaterem horrorów z duszeniem ludzi, jako motywem przewodnim. Jest jednak dobra wiadomość dla tych, którzy z płonącą w oczach nienawiścią pomstowali na wszechobecność La Vie Est Belle. Otóż, przeszedł on reformulację, wskutek której zabrano mu sporo werwy. Jaka jest różnica między starą a nową edycją La Vie Est Belle? Przeczytajcie!Stare i nowe wersje La Vie Est Belle na pierwszy rzut oka wyglądają identycznie. Dopiero przyglądając się detalom flakonów można dostrzec jedną istotną różnicę. Stare wersje mają na atomizerze graficzny znak firmy Lancome - różę; nowe napis „La vie est belle”. Kiedy wprowadzono tę zmienę i jednoczenie zmodyfikowano zapach trudno mi powiedzieć, ale najprawdopodobniej był to rok 2016.

Nowa wersja La Vie Est Belle jest bardziej su…

Zapachowi tytani mocy!

Każdy, kto inwestuje w perfumy marek luksusowych, chciałby, żeby ich cena szła z parze z jakością. Chodzi tu głównie o parametry, czyli trwałość i projekcję - wyczuwalność zapachu z odlegości. Jak się okazuje wydanie kilkuset złotych na flakon perfum wcale nie jest gwarancją tego, że będą one spełniały wysokie wymagania użytkowe... Bo są takie zapachy wśród perfum marek luksusowych, które pachną godzinę, i takie, których nikt nie ma szansy od nas poczuć, bo mają bliskoskórną projekcję. Utopienie całkiem sporych pieniędzy w perfumach, które kompletnie nie spełniają stawianych im wymagań jest frustrujące. Na jakie zapachy zatem postawić, żeby nie zawieść się ich parametrami?Jeśli chodzi o kategorie zapachowe najwięcej trwałych perfum jest wśród zapachów z dominującą nutą wanilii. Również perfumy szyprowe - te dawne i klasyczne mają opinię tytanów trwałości, choć dziś mało kto sięga po takie kompozycje, jak Aromatics Elixir Clinique, Knowing od Estee Lauder czy Magie Noire Lancome.

Niez…