Przejdź do głównej zawartości

Posty

Róże dla opornych, czyli takich jak ja:)

Każdy, kto zna mnie i moje preferencje wie, że do róż podchodzę, jak do jeża. Jednak, choćbym chciała, róż w perfumach nie udaje mi się uniknąć, bo to jedna z ulubionych nut twórców zapachów. I dlatego dziś słów kilka o różach... dla opornych, czyli jednostek takich, jak ja;)Róże w perfumach są różne. Świeże, dzikie, toaletowe czy konfiturowe, czyli pachnące, jak serce pączka z nadzieniem różanym. Są róże bułgarskie, damasceńskie i pewnie jeszcze parę innych, ale jako antyfan róż nie mam o nich zielonego pojęcia:) Ja jednak mam swoją osobistą klasyfikację: „znośne” i „nieznośne” i tylko na tej podstawie, bez żadnej innej filozofii, wybrałam kilka zapachów do przeglądu wiosenno-letnich róż.
Chloe, Chloe eau de parfumO, matko, jaki to jest irytujący zapach! Dobrze, że noszący odbiera go inaczej niż wąchający, bo chyba musiałabym się zabić. Nie potrafię znieść tego zapachu „na otoczeniu”, ale nosząc go sama - uwielbiam (rozdwojenie jaźni?). Sama nie rozumiem tej zależności, ale tak właśni…
Najnowsze posty

Ulubieńcy maja

Nigdy nie zrobiłam wpisu z kategorii „ulubieńcy miesiąca”, choć bardzo lubię je czytać na odwiedzanych blogach. Pomyślałam, że skoro ja lubię to może i Wam spodoba się takie zestawienie. Zatem otwieram je majem i mam nadzieję nie mieć „słomianego zapału” i kontynuować w ramach podsumowania każdego miesiąca roku.
Maj zaskoczył wszystkich nagłym atakiem lata... i fajnie! Uwielbiam upały, choć ku mojej rozpaczy wiele perfum w wysokich temperaturach na mnie znika w trybie ekspresowym (Też tak macie?). Znalazłam jednak kilku pewniaków do miana bohaterów miesiąca, którzy trzymali się w miarę dzielnie... z małym wyjątkiem:)
CytrusyWysokie temperatury należą zdecydowanie do nich. Ja wręcz chronicznie nie cierpię cytrusowych nut, ale upały zmusiły mnie to zawarcia z nimi paktu o nieagresji. Przeprosiłam się z cytryną, której wybitnie nie lubię w perfumach i tak oto moimi trzema bohaterami wysokich temperatur w dżungli miejskiej stały się Dolce & Gabbana Light Blue, Guerlain Aqua Allegoria Ma…

Cytrusowe niebo

Są zapachy uniwersalne i całoroczne, a są i takie, których nie wyobrażam sobie w innym kontekście „niż”. Jednym z nich jest Aqua Allegoria Mandarine Basilic Guerlaina. Dla mnie to kompozycja stworzona na 25+ stopni w słońcu, bo słońce i wysoka temperatura dają mu rozkwitnąć i powodują, że trzyma się skóry, jak szalony, co rzadko zdarza się zapachom cytrusowym.Nie bardzo lubię zapachy z wyczuwalną dominantą cytrusów. Mandarine Basilic jest jednym z niewielu wyjątków potwierdzających regułę i pewnie potwierdza ją tylko dlatego, że nie króluje tu cytryna, której w perfumach szczerze nie znoszę. Mandarine Basilic to oda do pomarańczowych cytrusów - klementynek, mandarynek i gorzkich pomarańczy.

Tytułowy duet mandarynki i bazylii zdominowany został przez tę pierwszą. Bazyli jest tu tylko odrobina i trudno ją wyczuć samodzielnie. Istnieje jedynie jako kontra łagodząca mocne uderzenie cytrusów... A tych jest cała masa! Orzeźwiających i soczystych. Pięknie ujętych, wiernie oddanych, bardzo na…

W smutnym kolorze blue...

Louise Brooks. Jedna z najsłynniejszch gwiazd kina niemego, która jak szybko zabłysła, tak szybko zgasła. Zagrała w zaledwie 17 filmach, a jej kariera zakończyła się wraz z nastaniem ery kina dźwiękowego. Okazało się bowiem, że jej uroda nie szła w parze z głosem...Buntownicza, skrzywdzona psychicznie w dzieciństwie słynęła z lesbijskich romansów (w latach 20-tych XIX wieku to był szok!). Nosiła się androgenenicznie - jeszcze przed erą Coco Chanel - udowodniając, że krótkie włosy to nie tylko domena mężczyzn.

Na jej cześć Jean Guichard stworzył w 1987 roku perfumy Lou Lou dla marki Cacharel, czym dał wyraźnie znać o źródle swojej inspiracji. Louise Brooks w kręgach towarzyskich nazywana była po prostu Lulu... I tak, jak smutna była historia jej życia (zwłaszcza z czasów dzieciństwa, kiedy padła ofiarą napaści seksualnej) tak smutny jest zapach Guicharda. Lou Lou jest zdecydowanie melancholijną i pogrążoną w bólu „dziewczyną”.

Flakon w stylu art deco w smutnym kolorze blue kryje miesza…

Radosna i szykowna wiosna w butelce

Są zapachy dziewczęce i jest Miss Dior Blooming Bouquet. Urok i lekkość podane w szykownej formie, która na głowę bije wszelkie niezobowiązujące, dzienne zapachy skierowane do młodych kobiet. Jest w niej jakiś urok i magia, które odejmują centymetry z bioder i lata z metryki. Z nią nie sposób nie czuć się dobrze. To po prostu jeden z najradośniejszych, a zarazem najszykowniejszych zapachów, jakie znam.Kiedy Francois Demachy bierze się za tworzenie nowego zapachu z góry wiadomo jaki będzie efekt. Ultrakobiecy. To jeden z tych „nosów”, które zawsze stawiają kobietę na piedestale, a zapachy przez niego tworzone są idealnym dopełnieniem jej wizerunku. Nie ważne czy ma lat 15 czy 40, gustuje w słodkościach, kompozycjach kwiatowych czy orientalnych. Ma być 100% kobiecości w kobiecości i w jego wykonaniu zawsze jest.

Nie inaczej jest z Miss Dior Blooming Bouquet. To zapach typowo dzienny, na każdą okazję, a do tego uroczy i kobiecy. W otwarciu króluje piwonia, która razem ze świeżą różą i o…

3 świetne zapachy Chanel na wiosnę

Dom mody Chanel mnie nie kupuje. W odwiecznej walce dwóch gigantów branży perfumeryjnej (o modowej nie wspominając) - Dior i Chanel - sercem i nosem jestem z Diorem! Właściwie nie ma w ofercie Diora zapachów, których bym nie lubiła lub choćby nie ceniła. U Chanel jest odwrotnie - mało co z ich oferty do mnie przemawia na tyle, bym chciała to nosić.
Nie jestem dziewczyną Chanel i nigdy nie będę. Nie jestem poprawna i ubrana w ramy klasyki. Rozwiane włosy i krzywo namalowane eylinerem kreski na powiekach wykluczają mnie z kręgu klienteli Chanel. Za dużo tam dopracowania i dbałości o zachowanie „prawidłowej konstrukcji”, żebym to była ja. Niemniej kilka zapachów tego domu mody lubię, ba, nawet weszłam w posiadanie dziwnymi zbiegami okoliczności. Oto moje trzy typy zapachów Chanel na wiosnę. Taką naprawdę ze słonecznym powerem!
Chanel no. 5 Elixir SensuelBardzo mało znana wersja „piątki”. Już nieprodukowana, ale gdzieniegdzie można ją jeszcze kupić. Mam koncentrację perfumowanego fluidu …

Wpuszczona w maliny, czyli rzecz o malinowych perfumach

Kocham maliny w perfumach. Możecie mnie nazwać mistrzynią olfaktorycznego kiczu, trudno - przełknę to jakoś;), ale malinom nie mogę się oprzeć równie mocno, jak zapachowi jaśminu, gardenii czy tuberozy. Oczywiście nie wszystkim. Prawda jest taka, że trudno zrobić perfumy z nutą malin, które byłyby dobre i nie trąciły syntetycznością czy banałem. Bo choć zapach malin sam w sobie jest piękny, w perfumach bywa trudny i stawia przed ich twórcami duże wyzwanie: ubrać go w kompozycje zapachowe, które nie będą tandetne i plastikowe.Całe moje perfumowe życie spędzam na poszukiwaniu maliny idealnej. Mocno wyczuwalnej, a jednak „z klasą”. Testowałam już niemal wszystko, co jest dostępne na naszym rynku i nie raz zostałam... wpuszczona w maliny. Bo nawet wielkie nazwiska „nosów”, po których wiele sobie obiecywałam zostały pokonane przez ten składnik. Póki co udało m się znaleźć 5 malinowych zapachów, które są według mnie dobre i które śmiało poleciłabym komuś, kto także szuka w perfumach maliny…

Zapachowe podsumowanie zimy 2018

Zima, nie tylko kalendarzowa, właśnie się skończyła, a więc przyszedł czas na podsumowanie jakiegoś etapu. Zima w tym roku przyniosła mi nie tylko zawirowania zawodowe, ale przede wszystkim zapachowe. Czas na podsumowanie sezonu zimowego anno domini 2018. W tym roku pozbyłam się z moich półek prawie wszystkich mainstreamowych topowych słodkich zapachów. Niektóre zużyłam, a niektóre odsprzedałam. Zostawiłam tylko parę na wypadek, gdyby mi się odwidziało za jakiś czas... a w sumie każdy z nas jest trochę nieprzewidywalny;)
UlubieńcyTej zimy moim absolutnym numerem 1 stała się Womanity Muglera. Gdyby policzyć wszystkie dni zimy okazałoby się, że połowę z nich spędziłam w towarzystwie Womanity, a drugą połowę tęskniąc za nią. Jednak uważam za zdrowe nie nosić ustawicznie jednego zapachu, żeby nie mieć jego przesytu. Co ciekawe zawsze lubiłam Womanity, ale wiosną, a to właśnie zima jest jej najlepszym czasem, jak okazało się w tym roku. W zimie naprawdę pokazuje całe piękno, fantastycznie s…